Profesje
  • Magik

    tekst archiwalny - 3 sierpnia 2006

    Wędrowni magicy zapewniają w Starym Świecie prostą, niewyszukaną rozrywkę ubogim mieszkańcom wsi i miast. Podróżują z miejsca na miejsce, zabawiając gawiedź „magicznymi” sztuczkami. Oczywiście sztuczki te mają niewiele, albo nawet nic wspólnego z prawdziwą magią, jednak wystarczą, by widzowie rzucili magikowi parę monet.

  • Sokolnik

    tekst archiwalny - 2 grudnia 2007

    Łowy z ptakami drapieżnymi, głównie sokołami, są rozrywką cenioną przez bogatych magnatów zarówno Imperium, jak Kisleva. Ubożsi rzadko mogą sobie pozwolić na taką rozrywkę, gdyż dobrze ułożone ptaki są trudno dostępne i osiągają niebotyczne ceny. Istnieje też niepisany kodeks określający jakie ptaki przystoją poszczególnym osobom, choć różni się on w pewnych granicach, w zależności od regionu. Orły zastrzeżone są bezwzględnie dla władców, podczas gdy osoby niżej postawione muszą zadowolić się pośledniejszym ptactwem – sokołami, krogulcami, jastrzębiami czy myszołowami.

  • Krupier

    tekst archiwalny - 6 listopada 2007

    Krupierów można spotkać w każdym domu gry w Starym Świecie. Rozdają karty, wydają wygrane pieniądze (i zabierają przegrane) w grze w kości, rzucają kulkę w ruletce. Nie może się bez nich obejść żadna profesjonalnie prowadzona gra hazardowa.

  • Nendohtar

    tekst archiwalny - 6 listopada 2007

    Nazwa "nendohtar" znaczy tyle, co "morski wojownik". Stanowią oni elitę marynarzy wśród Morskich Elfów z Marienburga. Tylko najlepsi z żeglarzy służących na elfich okrętach otrzymują szansę szkolenia do tej profesji. Nauka jest długa, wyczerpująca i żmudna, jednak przynosi wielkie korzyści.

  • Uliczny filozof

    tekst archiwalny - 16 października 2007

    Na ulicach wielu miast Starego Świata, zwłaszcza w jego południowej części, można spotkać ludzi zawodowo przedstawiających przechodniom swoje przemyślenia w najróżniejszych tematach, od pomysłów na idealny ustrój, po sens życia i praprzyczynę (lub praprzyczyny, zależnie od wyznawanych poglądów) bytu. W większości są to domorośli myśliciele i samouki, choć zdarzają się też ludzie posiadający rzeczywiste wykształcenie, a nawet osoby o prawdziwie błyskotliwym intelekcie.

  • Matador

    tekst archiwalny - 16 października 2007

    W Estalii popularnym widowiskiem jest walka z bykiem, uświęcona tradycją i rytuałem. Każda walka składa się z kilku etapów: od drażnienia byka za pomocą żółto-czerwonych płacht, przez ranienie go lancą i krótkimi włóczniami, aż po ostatni, śmiertelny cios szpadą. Ten ostatni cios zadaje właśnie matador (zabijacz). Ruchami mulety myli byka, unikając dzięki temu jego rogów. W końcu zabija zmęczone zwierzę ciosem szpady w punkt wielkości monety, umiejscowiony na jego karku. Taki cios, dobrze wykonany, powinien natychmiast zabić byka, przerywając rdzeń kręgowy. Jeśli cios jest celny, matador ma prawo zabrać ucho byka jako trofeum.

  • Lotnik - tekst archiwalny

    Lotnicy to elita zwiadowców z wysokogórskich krasnoludzkich twierdz. Na lotniach zbudowanych ze skór lub płótna opiętego na drewnianym, lub metalowym szkielecie, latają nad górskimi dolinami, obserwując z wysoka wszystko, co dzieje się w dole.

  • Tłumacz - tekst archiwalny

    Choć w większości dużych miast Starego Świata można bez większych problemów porozumieć się w Reikspielu, na prowincji nie jest to już takie łatwe. W użyciu są różne języki: bretoński, kislevski czy estalijski, a nawet ich lokalne dialekty. Podróżnicy i kupcy mogą mieć poważne problemy z porozumieniem się z miejscowym sołtysem lub drobnym hodowcą winorośli. W takich przypadkach wynajmują oni tłumaczy, którzy sprawnie (i za odpowiednią opłatą) przełożą obcą mowę na zrozumiały dla podróżnika język.

  • Poszukiwacz kruszców - tekst archiwalny

    Krasnoludzkie piece nie wytopią żelaza, złota, srebra ani miedzi z powietrza. Potrzebne są rudy tych metali. Długotrwałe wydobycie nadwątliło lub wręcz wyczerpało większość złóż położonych najbliżej krasnoludzkich siedzib. W poszukiwaniu żył trzeba wędrować coraz dalej, ciemnymi, głębokimi tunelami. Tym właśnie zajmują się poszukiwacze kruszców.

  • Ekonom - tekst archiwalny

    Nie można wymagać od szanującego się szlachcica, by sam zarządzał swoimi posiadłościami. Obliczanie wielkości plonów, określanie liczby chłopów potrzebnych do poszczególnych prac, wyliczanie podatków należnych seniorowi i renty należnej szlachcicowi od chłopów – to nie są zajęcia dla możnego pana. Każdy szlachcic, którego na to stać, zatrudnia do takich prac ekonoma – człowieka wykształconego specjalnie do zarządzania majątkiem ziemskim. Wielu ekonomów wywodzi się ze zubożałej szlachty, ale nie ma żadnej reguły zabraniającej pełnić tę funkcję chłopom czy mieszczanom – choć oczywiście dla prestiżu możnowładcy lepiej, jeśli ekonom w jego majątku będzie „herbowy”.

  • Rajca miejski - tekst archiwalny

    Miasta Starego Świata mają liczne i znaczące przywileje. Prawo składu, prawo targowe, prawo do wznoszenia fortyfikacji, prawo mili, prawo sądowe i miecza - to tylko główne spośród wielu uprawnień, jakimi dysponują.

  • Wysłannik Pański

    Profesja zaawansowana

    Wysłannicy pańscy po raz pierwszy zostali rozesłani po ziemiach Imperium przez Imperatora Wilhelma III w roku 2464 kalendarza imperialnego. Od tego czasu Wilhelm, a po nim jego następcy, regularnie wyznaczali zaufanych ludzi do pełnienia tej odpowiedzialnej funkcji.

  • Preparator zwierząt

    Wielu majętnych mieszczan, duchownych i magnatów ceni sobie estetyczne walory wypchanych zwierząt. Ozdoby takie ustawia się w pokoikach myśliwskich, sklepach i salonach, by dokumentowały (rzeczywiste bądź zmyślone) łowieckie sukcesy gospodarza.

  • Raubritter

    Profesja zaawansowana

    Często zdarza się, że szlachcic cały swój majątek przeznacza dla pierworodnego syna, młodszym nic nie pozostawiając. Wielu takim młodszym potomkom wspaniałego rodu nie w smak jest myśl, że po odziedziczeniu całego majątku przez pierworodnego będą musieli liczyć na jego łaskę lub wstąpić do stanu kapłańskiego czy zostać zwykłymi najemnikami.

  • Skegbarn

    Profesja zaawansowana

    W niektórych plemionach norsmeńskich rozpowszechniony jest zwyczaj, według którego młodzieniec zbliżający się do wieku męskiego winien zapuścić brodę i włosy i nie obcinać ich do czasu aż zabije w bitwie wroga swego ludu. Dopiero wtedy, nad trupem, czyni postrzyżyny i staje się pełnoprawnym mężczyzną i godnym synem ojczyzny. Niektórzy noszą dodatkowo żelazną obręcz na nodze na znak obelżywej niewoli, póki nie wyzwolą się zamordowaniem nieprzyjaciela.

  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 24 mar 2017, 20:50 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka