Potwory

Demoniczna Twarz

tekst archiwalny - 22 marca 2009
Drzwi do komnaty wyparowały w rozbłysku magicznego ognia, nie pozostawiając po sobie więcej niż obłoczek pyłu, natychmiast rozwianego przez wysokiego mężczyznę w szatach, który wpadł do pomieszczenia. Tuż za nim postępowało pół tuzina innych, ekscentrycznie przyodzianych magów i magiń.
- W imieniu Imperium nakładam na ciebie areszt renegacie! - huknął donośnie dowódca, imponująco wyglądający mag ognia, noszący szatę barwy najjaśniejszych płomieni. Osoba, do której kierowane były te słowa stała na środku niedużego pomieszczenia wykonanego ze starych, omszałych cegieł. Śmierdziało tu zgnilizną i czymś jeszcze, czymś ohydniejszym nawet od woni daleko posuniętego rozkładu, odorem, który wyczuwało się bardziej szóstym zmysłem niż pozostałymi pięcioma.


Samotna postać przyodziana była w długą, czarną szatę z obszernym kapturem, pozbawioną jakichkolwiek ozdób. Stała plecami do grupy czarodziejów i teraz zaczęła powoli się obracać, aż wreszcie stanęła z nimi twarzą, a raczej kapturem, w twarz.

Dowódca małej kadry szybko zlustrował pomieszczenie i jego wzrok natychmiast padł na wzory wymalowane na podłodze, teraz będące tylko smugami szybko stygnącego popiołu. Jego twarz wykrzywiła się w grymasie obrzydzenia i strachu.
- Przeklęty głupcze! – ryknął aż zatrzęsły się sale komnaty – Odprawiłeś rytuał z księgi! Skazałeś swą duszę na potępienie a ciało na zniszczenie!

Oczy lekko wyszły mu z orbit, a w kącikach ust pojawiły się małe kłębuszki piany.
Zakapturzony powoli uniósł prawą rękę i ściągnął nią kaptur, ukazując swe oblicze, uderzająco podobne do twarzy czarodzieja ognia, nie licząc braku grzywy ogniście czerwonych, falujących niczym płomienie włosów. I oczu. Oczy czarnego maga były mrocznymi studniami, na dnie których czaiło się szaleństwo.
- Czy to moja dusza tak cię trapi drogi bracie? – Odparł spokojnie, z lekką drwiną – Czy też może to reputacja rodziny, zniszczona moim heretyckim wybrykiem?

Uśmiechnął się z przekąsem, a ten uśmiech był jak potłuczone szkło. Kilku członków kadry wzdrygnęło się odruchowo na jego widok.
- Nie mam brata! Odmieńcze! – Odwrzasnął w odpowiedzi płomienny czarodziej i wyrzucił ręce przed siebie wzywając moc Aqshy, aby spalić maga chaosu. Z pewnym zdziwieniem zauważył, że tamten nawet nie wzywa wiatrów magii aby się osłonić.

Pewnie stwierdził, że przeciw takiej przewadze nie ma szans i postanowił zakończyć to szybko. Koniec końców zawsze był bystry - pomyślał mag w momencie uwolnienia mistycznych płomieni zdolnych stopić stal, a ludzkie ciało zredukować do plamy sadzy na przeciwległej ścianie.

Mroczny mag uśmiechnął się tylko szerzej i podniósł lewa dłoń, do tej pory skrytą pod długim rękawem. Rozpostarł palce i w tym momencie powiał potężny wicher, który jednak nie wpłynął na otoczenie w żaden fizyczny sposób. Inaczej było z magicznie przywołanymi płomieniami. Natychmiast skręciły się, zwinęły w wąska spiralę i zniknęły we wnętrzu dłoni chaosyty. Uśmiech renegata poszerzył się jeszcze bardziej i teraz przypominał poziome rozdarcie w jego twarzy; czysty obraz obłędu.
- Głupcze o zamkniętym umyśle – ledwie wyszeptał i jego głos był niczym charczenie dzikiej bestii, a nie człowieka. Wokoło jego lewej dłoni zaczęły powoli wirować gęstniejące zielone płomienie – Dziecięce sztuczki nazywasz mocą, a prawdziwą wiedzę okrzykujesz herezją gdyż jesteś zbyt słaby by ja posiąść…

Kadra stała jak sparaliżowana, zahipnotyzowana wirującymi zielonymi płomieniami i tym co formowało się w ich wnętrzu. Na lewej dłoni renegata, po wewnętrznej, skierowanej ku nim stronie, pojawiła się mała twarzyczka wykrzywiona w złośliwym grymasie. Z pomiędzy jej warg unosiły się jeszcze strużki ognistego zaklęcia.
- Pokażę ci prawdziwą moc - wysyczał czarnoksiężnik i uwolnił zaklęcie. Komnatę wypełnił gwałtowny błysk zielonego światła, świdrujące okrzyki bólu, a potem tylko cisza.


ZASADY:
Demoniczna twarz to demon – pasożyt ofiarowywany wiernym sługom Tzeentch’a, którzy odznaczają się znaczną magiczna mocą i odpowiednio odpornym umysłem.

Są dwa sposoby na wejście w „posiadanie” demonicznego pasożyta: pierwszym jest łaska Tego Który Zmienia Ścieżki. Jeżeli bóg chaosu uzna, że ktoś na takowy prezent zasłużył, zsyła go w formie jednego ze swych darów. Drugi, to specjalny rytuał 2 stopnia/zaklęcie 2 poziomu demonologii przywołujący/e i wiążący/e demona z odprawiającym. Korzystający z drugiego sposobu to zazwyczaj głupcy, których przyzwana moc zabija lub, co gorsza, zmienia w puste skorupy kierowane przez złośliwego sługę Tzeentch’a.

Demon przybiera postać małej, wykrzywionej w złośliwym grymasie twarzyczki przypominającej nieco karykaturę ludzkiej twarzy. Jej lokalizacja nie jest w żaden sposób ograniczona – dłonie, tors, a nawet tył głowy nosiciela są możliwe. W razie daru chaosu lokalizacja wybierana jest losowo spośród głowy (tylko tył), rąk (na dłoniach) i torsu (równe szanse na tył i przód). (Dla MG: Sugerowany rzut K4, chyba, że masz jakieś śmieszniejsze pomysły, np. kazać graczowi dotknąć dowolnej części ciała nie uświadamiając co go czeka ]:->) W razie odprawienia rytuału, mag sam wybiera lokalizację z podanych powyżej. Po dokonaniu połączenia lokalizacja jest niezmienna i tylko pozbawienie się zainfekowanej części ciała pozwoli uwolnić się od demona – chociaż nie do końca. Po tak drastycznej operacji (mającej sens chyba tylko w wypadku rąk, no chyba, że MG to prawdziwa wredota) następuje rzut sporny na SW miedzy graczem, a demonem (pasożyt ma 65 tejże), w wypadku wygranej demona powróci na innej lokalizacji w ciągu k3+1 dni.

Twarz nie jest widoczna cały czas – dopiero kiedy mag chce skorzystać z jej mocy „wypływa” na powierzchnię.

Zalet z posiadania demonicznego pasożyta jest kilka. Po pierwsze jest on istotą inteligentną i znającą się na wielu sprawach (Dla MG: Każdy pasożyt posiada 2k3 umiejętności z przydatnych dziedzin. Umiejętności dla niego bezużyteczne są przerzucane [np. wspinaczka, jednakże tropienie jest w pełni do wykorzystania przez coś, co posiada nos]. Jedną z nich posiada na poziome +10, a jedną na +20). Potrafi się porozumiewać każdym językiem, który zna jego gospodarz, demonicznym, a także jest w stanie uczyć się nowych (Dla MG: Istnieje 15% szans na to, że pasożyt był już „używany” i zna k2 języków nieznanych graczowi). Demon to potężny wzmacniacz energii magicznej – używany aktywnie poprawia o 20% wszystkie testy rozpraszania i opierania się wrogiej magii, a także o 2 zwiększa wynik rzutu na magię w trakcie rzucania zaklęcia/10% dla jedynki. W końcu jest potężnym talizmanem ochronnym – jeżeli jego gospodarz zostanie zaatakowany dowolnym zaklęciem (i jest tego świadom), może nakazać demonowi pochłonąć je (ale tylko jedno na rundę i to tylko te bezpośrednio na niego rzucane). W takim wypadku gospodarz wykonuje test SW obniżony o kumulatywne 10% za każdą kostkę magii powyżej pierwszej, użytą przez przeciwnika/każdy poziom zaklęcia powyżej pierwszego. W razie sukcesu czar zostaje pochłonięty, a wynik, jaki uzyskał czarujący wróg, może zostać użyty do natychmiastowego rzucenia dowolnego zaklęcia, jakie posiada w repertuarze gospodarz. Nie musi tego robić od razu, jednakże zmagazynowana energia jest przechowywana tylko przez 5-użyte kostki magii dni, a następnie zostaje uwolniona do eteru w postaci skażonej Dhar ciągnącej się smugą za magiem jeszcze parę ładnych dni/w jedynce działa to na punkty magii, na podobnych zasadach – magazynować można do 30 Pm na 5-najwyższy poziom wchłoniętego czaru dni.

Jednakże Demoniczne Twarze to demony i pasożyty, więc są i efekty znacząco niekorzystne dla gospodarza.

Po pierwsze - pasożyt żywi się energią magiczną przepływającą przez gospodarza. Próbuje więc zmusić go do korzystania z magii w każdym możliwym momencie, nawet jeżeli zwykła ręczna praca byłaby prostsza. Następuje wtedy rzut sporny na SW (Dla MG: Na potrzeby tego testu demon posiada SW 75). Każdy poziom sukcesu, jaki uzyska demon ponad magiem, zmusza go do wykorzystania jednej kostki więcej niżby zamierzał normalnie dla danego zaklęcia. Dodatkowo zawsze w takim wypadku będzie używał kostki Dhar. Czarodziej nie zdaje sobie sprawy z manipulacji, co najwyżej zauważa, że częściej ma ochotę korzystać z magii niż dotychczas, co jest jednak raczej dość naturalne dla tych, którzy zgłębiają tajniki chaotycznej magii/dla użytkowników jedynki działa to tak samo, z tą różnicą, że demon za każde 10% przewagi w teście mag wydaje 5 Pm więcej niż trzeba.

Po drugie - dzielenie jednego ciała z demoniczną istotą ma rujnujący wpływ na psychikę śmiertelników. Co tydzień należy wykonać test SW czarnoksiężnika. Każda porażka równa się otrzymaniu k4 PO. Zaburzenia psychiczne wywoływane przez pasożytowanie twarzy, to głównie koszmary, fobie oraz zachowania socjo- i psychopatyczne. W razie pecha w trakcie tego rzutu, umysł ofiary zostaje doszczętnie pochłonięty przez demona i teraz to on kieruje pustą skorupą, która była niegdyś magiem. Warto zaznaczyć, że w tej postaci demon posiada wszystkie wspomnienia, umiejętności oraz magię gospodarza. Nie musi się również fizycznie pojawiać na jego „powierzchni”, aby korzystać ze wszystkich swoich mocy. (Dla MG: 1.W przypadku BN gospodarza najlepiej samemu decydować co i kiedy mu odbije, dopasowując to do sesji. W przypadku graczy – cóż, sami się o to prosili i zawsze mają PP. 2.Wierni wyznawcy Tzeentch’a, którzy pasożyta otrzymali jako dar, powinni otrzymywać pozytywny modyfikator od 5 do 15% w rzucie, w zależności od tego, jak bardzo ich bóg jest z nich zadowolony. Brak łaski powinien oznaczać nawet 30% ujemnego modyfikatora)

Połączenie z Pasożytem Ośmiu Wiatrów
Magia: 2
Język: Demoniczny
PD: 200
Poziom Mocy: 16

Składniki: Świeżo zdarta skóra należąca do przedstawiciela rasy odprawiającego rytuał (im młodsza ofiara, tym lepiej – świeżo narodzone dziecko zapewnia modyfikator +2 w teście mocy), okultystyczny ideogram (oprócz normalnego kręgu przywołania – sypany wewnątrz pierwszego) wysypany mieszanką specjalnych minerałów i mistycznych substancji (część mocno nielegalna) wartą od 150 do 300Zk – w zależności od źródeł, przy założeniu idealnej jakości składników, da się przeprowadzić rytuał i za 50 Zk, jednakże istnieje niezależna szansa 50% na pecha (wymagany dodatkowy test Int, w razie niepowodzenia ideogram zawiera błąd, co skutkuje karą -4 to poziomu mocy).

Odprawianie: Rytuał należy rozpocząć wraz z zachodem słońca, a zakończyć równo o północy. Wraz z jej wybiciem przyszły gospodarz zdziera ze swego ciała skórę, w miejscu, gdzie pragnie, aby zadomowił się demon (w wypadku skalpowania może okazać się niezbędna pomoc – pechowo jeżeli pomagier naruszy ideogram). Następnie wykonywany jest rzut na poziom mocy – czarnoksiężnik powinien trzymać w szeroko rozpostartych dłoniach ofiarną skórę i wypowiedzieć słowa kończące ceremonię. Jeżeli wszystko poszło zgodnie z planem, skóra łączy się z magiem, a jego własna okaleczona regeneruje się – od tej pory na dobre i na złe jest gospodarzem demonicznego pasożyta. (Dla MG: Jako że demoniczne twarze to nagrody przyznawane przez Tzeentch’a, a nie coś, co śmiertelni mogą sobie sami brać, w razie wystąpienia dubletu lub tripletu, rzuty wykonuje się jakby suma wypadła na jednej kostce więcej. Przy kwartecie wybiera się efekt o dwa paragrafy poważniejszy niż wylosowany)

Niepowodzenie: Nie uzyskanie wymaganego poziomu mocy skutkuje straszliwą śmiercią, kiedy skora czarnoksiężnika odrywa się od niego płatami, mięśnie drą się na strzępy, a kości idą w drzazgi. Jednakże jeżeli wylosowany zostanie pech, demon posiada ciało nieszczęsnego adepta magii na tych samych zasadach, jak podczas pecha w rzucie na zdrowie psychiczne.
(Dla MG: Demony nie mogą naturalnie zwiększać swoich mocy, więc chociaż tak opętany mag nie może umrzeć z powodu wieku, to nie może również dalej awansować, chyba że Tzeentch postanowi zwiększyć jego moc i umiejętności)

ALTERNATYWNIE:
Poziom: 2 demonicznej
Pm: 18
Składniki: Świeżo zdarta skora jak powyżej
Czas Trwania: Na zawsze
Zasięg: Jeden demonolog

Zaklęcie podlega tym samym zasadom, co inne przywołania demonów. Na potrzeby kontroli Twarz to mniejszy demon. W razie porażki i pecha, zasady są identyczne z powyższymi.
KOMENTARZE (1) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Jok 24 mar 2009, 17:28
Wreszcie cos ciekawego do WH :) Mam nadzieje ze dzial sie re-animuje ;)

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 17 gru 2017, 11:00 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka