Potwory

Taifal

tekst archiwalny - 27 stycznia 2008
- Pospiesz się, jeśli sieci nie będą zaraz na pokładzie, wygarbuję ci skórę! - głos Starego dobiegający z drugiego końca pokładu coraz bardziej drażnił Kurta. Chłopak wiedział jednak, że któregoś dnia dziadyga wyciągnie nogi, a wtedy łajba trafi w jego ręce. Coraz częściej zastanawiał się, czy nie przyspieszyć „nieuniknionego losu” własnymi rękami. Pętla na łeb i kamień w wodę. Robota na góra parę minut...

Kurt włożył rękawice i podszedł do krawędzi burty. Spojrzał przed siebie. Biała jak śnieg mgła zdawała się wylewać zza pogrążonego w mroku horyzontu, lekkim dotykiem muskając łódź.
Magia morza. Tysiące mil oceanu w każdą stronę. Wyspy i zatoki. Statek, on i daleki horyzont. Marzenia...

- Za chwile stracę cierpliwość, bękarcie! - głos Starego wyrwał chłopca z zamyślenia. Chwycił sieć i zaczął ciągnąć. Była ciężka. Ucieszył się - przynajmniej napełni żołądek czymś treściwym.
Usłyszał stęknięcie dziadka od strony drugiej burty - połów był bardzo udany. Jeżeli będzie miał szczęście, po powrocie do domu stary pierdoła da mu święty spokój i pozwoli się upić.

Sieć z rybami uderzyła o pokład, a parę dużych sztuk szamotało się, próbując walczyć o życie. Nie na długo. Chłopak wyjął zza pasa nóż i podszedł do pierwszej ryby. Dotknął ostrzem śliskiej skóry.
Poczuł słodkawy zapach. Odwrócił się. Wyprostowana ręka Starego powoli znikała za burtą statku. Bez walki. Jedynie palce prostowały się i zginały, jak gdyby próbowały coś chwycić. Chłopiec wstał powoli. Ręka znikła już z pola widzenia. Zrobił krok w stronę drugiej burty. Po dłuższej chwili następny.

Szept modlitwy. Wanilia? Nie, nie znał tego zapachu. Wyjrzał za burtę. Trup starca kołysał się na spokojnej tafli morza, blady i powykręcany. Pozbawiony ubrania tors pokryty był sinymi ranami. Ciało było podziurawione, jakby pokaleczone tysiącem igieł. Żadna z ran nie krwawiłam ale odróżniały się kolorem od reszty ciała. Kurt spojrzał w twarz dziadka. Choć pozbawiona oczu, zdawała się wpatrywać w niego. Czarne oczodoły zionęły pustką, a wykręcona ku lewej stronie szczęka zdawała się zastygła w histerycznym uśmiechu. W miejscu, gdzie dawniej znajdował się pomarszczony nos starca, falował na wodzie płat częściowo oderwanej skóry.
Mgła powoli ukryła zwłoki. Kurt wrzasnął. Marzenia...


Taifal, zwany też Szardalem

Taifale to olbrzymie ośmiornice, żyjące w morzach na głębokościach, do których nie dociera światło słoneczne. Mierzą od 10 do 30 metrów, zależnie od wieku. Główną część ciała stanowi głowa, wyposażona w głęboko osadzone oczy (po trzy ułożone symetrycznie po obu stronach głowy). Potężne macki służą do polowania i poruszania się. Dzielą się na krótkie i długie. Długie, ostro zakończone, tną ciało lub kaleczą je, wstrzykując toksynę paraliżującą ofiarę. Podczas wstrzykiwania toksyny bestia wydziela słodkawy zapach, sygnalizujący jej podniecenie walką i wydzielanie trucizny. Z kolei krótkie macki wyposażone są w kolce służące pewniejszemu uchwyceniu ofiary. Dzięki nim taifal bez trudu topi ofiarę. Kolce wbijają się głęboko w ciało, wysysając krew, zrywając skórę i rozrywając mięśnie.

Taifale polują dla przyjemności lub z głodu. Krew ofiar po zmieszaniu z odpowiednimi substancjami wewnątrz organizmu ogrzewa bestię, sprawiając, że zapada w sen (nie od razu - po wróceniu do kryjówki). Potwory atakują wyłącznie w nocy - ze względu na środowisko, z którego pochodzą, są bardzo wrażliwe na światło. Jeżeli bestia zostanie wystawiona na działanie światła, zatrzyma się zalękniona, by po chwili wpaść w furię. Zaatakuje mocniej niż zwykle, choć jej ciosy będą mniej pewne.

Niewiele osób wie o Taifalach, a i spośród świadomych ich istnienia, większość stanowią obłąkani marynarze, którzy jakimś cudem przeżyli spotkanie z bestią. Istnienia tych potworów świadomi są także niektórzy kolegialni magowie, którzy wysoko cenią sobie truciznę taifala.

Tajfale żyją samotnie, łącząc się w pary tylko w okresie godowym. Zdarzają się jednak podróżnicy i marynarze opowiadający, że przy pewnych szczególnych układach gwiazd można spotkać na morzu większe grupy potworów. Podczas takich „wieców” taifale krążą ponoć w dziwacznym „tańcu taifali”, podczas którego wytwarzają krwawe perły – twarde, lśniące kamyki zrobione z zakrzepłej krwi ich ofiar. Opowieści te zrzuca się jednak zwykle na karb marynarskiej wyobraźni.


Umiejętności: ukrywanie się +20%
Zdolności: straszny, broń naturalna, czuły słuch

Trucizna: Kiedy potwór zdoła zadać ofierze obrażenia, istnieje 75% szansy na zaaplikowanie paraliżującej toksyny. Paraliż działa przez godzinę. Ofiara wie, co dzieje się wokół niej – widzi i słyszy, czuje ból, ciepło czy zimno. Po ustąpieniu paraliżu pozostaje silny ból głowy. Niekiedy udaje się skrócić działanie toksyny dzięki silnym lekom ziołowym lub czarom.
KOMENTARZE (4) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Diabellus 29 sty 2008, 14:42
Howgh! :) Wybaczam. Następnym razem bez baboli...
Misiekh 29 sty 2008, 14:25
Wiem, że nie powinienem grzebać w raz opublikowanym tekście, ale myślę, że mogę sobie na to pozwolić w ramach sprostowania ewidentnego przeoczenia. Jak już Diab zwrócił uwagi, w zdolnościch się nie można specjalizować, więc czuły słuch to po prostu czuły słuch. Moje przeoczenie, nie zauważyłem tego przy szykowaniu artykułu do publikacji. Poprawiam bo mnie to teraz w oczy kłuje i obiecuję, że się taka wpadka nie powtórzy.
Misiekh 28 sty 2008, 21:06
aj faktycznie, przy umiejętnościach jest specjalizacja, a przy zdolnościach nie. Moje przeoczenie :(
Diabellus 28 sty 2008, 13:28
Bardzo fajny potworek, choć niezbyt oryginalny. Trochę za dużo kombinowania przy mechanice. Lepiej bawić się z tabelką za pomowca zdolności. A i o ile się nie mylę, zdolności się ma lub nie ma. Nie można mieć czułego słuchu +20%. Po prostu masz bądź nie.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 27 cze 2017, 18:13 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka